Rozmowy z wnuczkami

Dialogi z wnuczętami . Moje fotografie . Teksty i obrazy znanych twórców . Teksty edukacyjne . Kształtowanie poprawnych nawyków właściwego zachowania się a także własciwego odbioru podstawowych dóbr kultury .

ROZMOWY Z WNUCZKAMI

  • środa, 11 lipca 2018
  • poniedziałek, 19 marca 2018
    • WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH.

      Chrystus frasobliwy - Grzegorz Kuśnierz.

      Jajkami obdarowano się w najstarsze i największe święto chrześcijańskie nazywane kiedyś Paschą . Pierwsze wzmianki na temat tych świąt i obchodów Wielkanocy pochodzą z przełomu II i III wieku .

      Wielkanoc , święta obchodzone na cześć zmartwychwstania Chrystusa , jest również symbolem odrodzonego życia , wielkiej nadziei oraz obietnicy NIEŚMIERTELNOŚCI .

      - Francuz Carl Faberge - złotnik cara Rosji Mikołaja II był twórcą najpiękniejszych i najdroższych jajek świata.

      - Wiem. Wykonywał on jajka z emalii , złota , srebra , rubinów , szafirów , pereł i innych szlachetnych kamieni - powiedziała wnuczka.

      - Najsłynniejsze jajka oprócz swej niezwykłej urody , zachwycały ukrytymi w środku niespodziankami . Popatrz na załączoną ilustrację.

      - Do najznakomitszych należały ; minikopia pałacu carskiego , złota kareta koronacyjna i portrety rodziny królewskiej w ozdobnych ramkach .

      - Dla Ludwika XV pisanki malował Francois Boucher , jednak największym konkurentem Faberge został Louis Cartier .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 marca 2018 10:42
  • niedziela, 25 lutego 2018
  • środa, 21 lutego 2018
  • poniedziałek, 19 lutego 2018
    • ZABYTKOWY KOŚCIÓŁEK POTOCKICH POD WEZWANIEM MATKI BOŻEJ SZKAPLERZNEJ W KAMESZNICY Z 1851 r.

       

      _ Park założony został w latach : 1830 - 1833 przez ówczasnych właścicieli Kamesznicy : Marcela i Teresę Potockich .

      - W roku 1851 na obrzeżach parku został wzniesiony niewielki kościółek z kamienia i z cegły , pokryty gontem . Miejsce  wybrała hrabina Teresa Potocka . A wiążą się z nim dwie legendy .

      - Opowiedz je krótko - poprosiła Marcelinka.

      - Pierwsza , romantyczna lepiej oddaje charakter wybranego u szczytu wzniesienia miejsca , gdzie wiosną zakwitał  krzak dzikiej róży. Tam często spacerowała hrabina podziwiając piękno okolicy i dworu , który stąd malowniczo wyglądał za drzewami parku . W chwilach zmartwień i kłopotów modliła się gorąco , nie na darmo słynęła z dobroci serca i pobożności. O zmierzchu wracając z wiosennego spaceru modliła się żarliwie do Matki Boskiej oddając Jej w opiekę swoje życie. Prosiła o zdrowie męża, który coraz słabiej widział, co irytowało go bardzo. W krzaku dzikiej róży ujrzała zarys kształtów Najświętszej Panienki jaśniejący dziwnym światłem na tle ciemnej ściany drzew.

      Już wiedziała co zrobi . Wzniesie tu kościółek . I tak się wkrótce stało .

      - A druga historyjka? 

      - Druga legenda to życiowa proza : hrabia Marceli w chwili ogarniajacej go złości byłby postrzelił swoją małżonkę Teresę . W miejscu , w którym się to zdarzyło , stanęła kaplica pod wezwaniem św. Teresy.

      - Dwukrotny remont nadał kościółkowi obecny wygląd . Poważniejszy był drugi remont -  w latach pięćdziesiątych (ubiegłego wieku).  Na uprzednio wzniesionym tarasie, na którym, za drzwiami modlono się pod gołym niebem, dobudowano  część kaplicy.

      - Tak. Wiemy. Pozostał stary ołtarz z dwoma obrazami - dodała moja córka a matka dziewczynek też żywo zaiteresowana opowieścią.

      - Po remoncie powiększającym kościółek Matki Bożej Szkaplerznej Kamesznica oddzieliła się od parafii Milówka . Pierwszym proboszczem w Kamesznicy został ks.Stanisław Wicenciak (lub Wincenciak )- dodała babcia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 lutego 2018 14:06
    • ŹRÓDEŁKO W PARKU W KAMESZNICY NA ŻYWIECCZYŹNIE.

      Monolog babci:

      - Ławeczka obok źródełka , w którego cudowną moc okoliczna ludność wierzyła jeszcze pięćdziesiąt lat temu . I niestety zaniedbane źródełko , którego woda według legendy miała uzdrowić wzrok właściciela Kamesznicy - hrabię Marcelego Potockiego a także mieszkańców Kamesznicy i okolicznych wiosek , którzy licznie odwiedzali kościółek z pięknym obrazem Matki Boskiej .

      - Podczas odpustów liczne procesje ludzi przybywały nie tylko z modlitwami ale i z buteleczkami na cudowną wodę . Sławne ongiś źródełko :

      - Idziemy dalej- powiedziały obie wnuczki.

      - Czy dworek jest zamieszkały?

      - Tak należy obecnie do Nadleśnictwa Węgierska Górka a zamieszkuje go rodzina jednego z leśniczych.

      -Założenia dworsko - parkowe w Kamesznicy powstały w latach 1830 - 1833 r. z inicjatywy ówczesnych właścicieli: Teresy i Marcela Potockich. W skład rezydencji wchodziły zabudowania : powyższy murowany  dworek, oficyna z wieżą zegarową zwana kancelarią, stajnia z wozownią, oraz park i krzyż obok drogi.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 lutego 2018 13:24
  • niedziela, 18 lutego 2018
    • RYMOWANE CZĘŚCI MOWY

      - Babciu , nie mogę zapamiętać jak pytamy się o przymiotniki i te inne !

      - Mam na to stary , wypróbowany sposób . Wiersz ten pamiętają moje dawne uczennice , które obecnie są nauczycielkami . Nawet niedawno jedna z nich prosiła mnie przez telefon abym podała jej strofę o liczebniku , bo wyleciała jej z głowy . Ja go pamiętam , bo przez wiele lat pomagał moim uczniom w zapamiętaniu podstaw polskiej gramatyki . Autorem wiersza jest pan Witold Gawdzik , Pan Przecinek . MUSISZ Z PAMIĘCI ZNAĆ GO NA WYRYWKI ! Oto obiecany wierszyk ,  moja wnusiu :

      RYMOWANE CZĘŚCI MOWY

      SAME WEJDĄ CI DO GŁOWY !

       

      Kto ? co ? - o rzeczownik pytaj :

      uczeń , Stach , gramofon , płyta .

       

      Jaki ? Który ? - żółty , słodki .                          

      Czyj ? - państwowy - to przymiotnik .

       

      Ja , ty, jakiś , nigdzie , wielu                              

      - to zaimki przyjacielu !

       

      Liczebniku - właź w nasz wierszyk !

      Ile ? -jeden . Który (z kolei ) ? - pierwszy .

       

      Co ktoś robi ? Co się dzieje ?                       

      Czasowniki : śpiewa , dnieje .

       

      NIEODMIENNE CZĘŚCI MOWY :

       

      Jak ? Gdzie ? Kiedy ? - To przysłówek :

      ładnie , blisko , dziś - dość słówek .

       

      Znajdź przyimki przy imionach :

      z Jankiem , w Stachu , do Szymona .

       

      Spójnik spaja doskonale

      słowa, zdania : i , lecz , ale .

       

      Wykrzykniku , jeśli wola ,

      wykrzyczże się : hej ! hop ! hola !

       

      Wreszcie partykuły te :li , czy , no , że , niech , by , nie .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 18 lutego 2018 05:46
    • O ZACHOWANIU SIĘ PRZY STOLE.

       

      Można tak :

       

      "PANIE BOŻE MOJE SŁONKO - POBŁOGOSŁAW TO JEDZONKO . PANIE BOŻE MOJE ŻYCIE POBŁOGOSŁAW I TO PICIE "

       

      A można po swojemu .

       

      Słyszałam już kilkakrotnie jak dorośli wyśmiewają modlenie się z dziećmi przed i po jedzeniu praktykowane w niektórych domach . Czy oni dobrze wychowują swoje dzieci ?

       

      Na temat zachowania przy stole dawno temu wypowiadał się w polskiej literaturze niejaki Słota . Nie polecam go do czytania , bo nie trzeba . Ale to przeczytać warto: Zachowanie się przy stole .

       

      Krótko postaram się ująć to w punktach :

       

      1. Sami dajemy dziecku dobry przykład : wspólne posiłki spożywamy poprawnie , bez pośpiechu , na siedząco , na talerzyku , posługując się sztućcami i serwetką  .

       

      2.Dzieci pomagają w przygotowaniach , nakrywaniu stołu a potem w sprzątaniu .

       

      3. Niewielkie porcje - urozmaicajmy , podajmy kolorowe i stosujmy dokładki ( jeśli ktoś chce)

       

      .4. Mama traktuje wszystkich życzliwie , tata daje przykład jak docenić  trud mamy i za niego jej podziękować .  

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 18 lutego 2018 05:32
  • sobota, 17 lutego 2018
  • czwartek, 15 lutego 2018
    • ŚLIMAK, ŚLIMAK POKAŻ ROGI...

       Ślimaki w domku dla lalek ?

      - A co możemy im dać do jedzenia ? – zapytała Zuzia , koleżanka Mai .

      - Myślę , że młodą trawkę .

      - Babciu a ślimaki to chyba bezkręgowce ? Mam rację ?

      - Wydaje mi się , że mięczaki -odpowiedziała babcia . A od czego jest komputer ? Tylko służy do grania ?

      - Są jadalne ślimaki ?

      - Właśnie te , którymi się zajmujecie to winniczki , ślimaki , które nawet się hoduje aby później amatorzy takiego jedzenia mogli je spożyć .

      - Nie wzięłabym tego do ust – skrzywiły się obie dziewczynki .

      - Chodź Maju z komputera dowiemy się czegoś  o ślimakach  .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 15 lutego 2018 22:20
    • CO ROBIĆ Z RĘKAMI PODCZAS SIEDZENIA?

       

      - Dobrze wychowane panienki ... - zaczęła babcia i ta jej wypowiedź skwitowana została szczerym śmiechem trzech wnuczek .

      - Dobrze wychowane panienki siedzą grzecznie i nie zabierają głosu , gdy mówią starsi - skończyła tonem nie znoszącym sprzeciwu .

        Nawet w spodniach kolanka mają byc razem . Tu babcia klepnęła z lekka Majkę , która stała nie tak jak chciała babcia .

      Kolana razem złączone , o , tak jak siedzi ciocia Ania . Ona co prawda na kolanie ma tylko jedną rękę i nogę założoną na nogę ,  ale tak też dobrze . Plecy wyprostowane !

      A ręce podczas siedzenia spoczywają spokojnie na udach tuż nad kolanami .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 15 lutego 2018 22:03
  • niedziela, 28 stycznia 2018
    • O NIEMIECKICH OBOZACH KONCENTRACYJNYCH OŚWIĘCIM I BRZEZINKA.

      NAJWIĘKSZĄ WINĘ PONOSI DYREKCJA OBOZU AUSWITZ - BIRKENAU ZA TO, ŻE MUSI IPN , PARLAMENT I PREZYDENT INTERWENIOWAĆ NA TEMAT PRZEKŁAMAŃ HISTORII. 

      POWINNO  BYĆ NA TERENIE SAMEGO OBOZU, JUŻ OBOK SŁYNNEJ BRAMY Z NIEMIECKIM NAPISEM INNE WIZUALNE OBJAŚNIENIE CZYJ TO OBÓZ BYŁ I DLACZEGO. WEWNĄTRZ TEŻ TABLICE WYKONANE PRZEZ SPECJALISTÓW ABY ICH TREŚĆ ZAPADAŁA W OCZY I W PAMIĘĆ. SIEDEMDZIESIĄT KILKA LAT NIE STARCZYŁO ABY O TO ZADBAĆ?

       

      - Babciu o co właściwie chodzi z tymi obozami koncentracyjnymi? - zapytała Marcelinka.

      - Kochanie tak prosto i łatwo wytłumaczyć ci nie potrafię.

      - Bo nasz pan premier Morawiecki powiedział, że Niemcy w czasie wojny wynieśli morderstwa na nie spotykane dotąd poziomy.

      - Bo nikt dotąd nie mordował ludzi tak masowo. Milionami. A najwięcej i najokrutniej właśnie mordowali Niemcy ludzi w niemieckich obozach koncentracyjnych, które zakładali najpierw na swojej niemieckiej ziemi a w miarę jak podbijali inne kraje budowali i otwierali obozy koncentracyjne w czasie II wojny światowej na podbitej ziemi . Także w Polsce. 

      - Przeczytaj najpierw wiersz młodej polskiej więźniarki niemieckiego obozu koncentracyjnego "List do matki"

      http://stoper.blox.pl/2018/01/AUSCHWITZ-BIRKENAU-ROCZNICA-WYZWOLENIA.html   

      -Babciu to straszne. Nie chcę już o tym rozmawiać - rzuciła moja wnuczka znad telefonu po przeczytaniu wiersza opisującego okropności niemieckiego obozu koncentracyjnego, w krórym przebywała autorka.

      Obóz Auschwitz stał się dla świata symbolem terroru i ludobójstwa. Utworzony został przez Niemców w połowie 1940 r. na przedmieściach Oświęcimia, włączonego przez Niemcy hitlerowskie  do Trzeciej Rzeszy.

       Pierwszy transport Polaków dotarł do KL Auschwitz 14 czerwca 1940 r. z więzienia w Tarnowie.

       W Auschwitz zginęło jak szacują historycy od 1 do 1,5 miliona ludzi.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 28 stycznia 2018 20:22
  • wtorek, 02 stycznia 2018
    • O CZYM SZUMI SOŁA?

      Zmęczone bieganiem z psem nad  Sołą wnuczki zatrzymały się, żeby chwilę porozmawiać.

      - Posłuchajmy szumu rzeki. O czym pluszcze Soła?

      - O wesołych wakacjach. O kąpielach w rzece.

      - O rybach. O grillach na brzegu rzeki i o śpiewanych piosenkach.

      - O tym, że jeździmy na rowerach po moście i biegamy z Tofikiem.

      - Babciu a mówiłaś w drodze, że nie można dokładnie powiedzieć skąd Soła wypływa. Wiemy skąd wypływa Wisła. A Soła?

      - Bo  Sołą nazywa się dopiero w Rajczy.

      - A przedtem ?- upiera się dociekliwa jak zwykle Wiktoria.

      - Może ich poszukamy-proponuje Maja.

      - Musiałybyśmy odwiedzić kilkanaście miejsc położonych w Beskidach, gdzie Soła ma źródła.

      - Aż tyle?  Dlaczego?

      - Tak. Właściwie to źródła ma w południowej części Baraniej Góry. Tam wypływa potok Czerna, który łączy się z potokiem Roztoka wypływającym w Ochodzitej z Solowego Wierchu.  Łączą się te 2 potoki w Lalikach i tworzą CZARNĄ SOŁĘ.

      - To tak jak Czarna Wisełka - zauważyła Maja.

      - Łączy się ona następnie  ze Słanicą z Soli oraz Rycerką i Ujsołą – w Rajczy. Później dopływa do nich potok Nickulina. W tym miejscu w Rajczy rzeka przyjmuje nazwę SOŁA.

      - A mówiłaś: kilkanaście miejsc, było wymienionych mniej.

      - Bo do tych potoków wymienionych z nazwy wpływają jeszcze mniejsze, których nie wymieniłam.

      Dziewczynki już nie interesują się tym,  skąd bierze się Soła. Biegną za Toffikiem, który wytropił kotka w nadrzecznych zaroślach.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 02 stycznia 2018 12:40
  • środa, 11 października 2017
  • sobota, 24 września 2016
    • KAMYKI DEMOSTENESA

      - Babciu a dlaczego Jacek mówi tak wolno i powtarza niektóre wyrazy ?

      - To nic . Dużo dzieci z tego wyrasta . Tylko musi pokonać swoją nieśmiałość . A koledzy muszą mu w tym pomóc .

      - Jak ?

      - Trzeba wysłuchać tego , co ma do powiedzenia , chociaż trwa to trochę dłużej niż u innych . I nie popędzać go . I nie przypominać mu o tym .

      - A on ładnie śpiewa . I podczas śpiewania wcale się nie zacina .

      - Demostenes , najwybitniejszy mówca wszechczasów żył w starożytnej Grecji - zaczęła babcia swoje opowiadanie :

      - W dzieciństwie też się zacinał . Kiedy koledzy śmiali się z niego , szedł na brzeg morza , wkładał do ust kamyki i wygłaszał mowy broniące biednych . Kamyki raniły mu usta , ale on wytrwale ćwiczył swoją wymowę .

      - To Jacek też tak powinien ?

      - Nie , dziś są inne sposoby pomagania dzieciom w poprawnej wymowie .

      - Wiem -  przerwała wnuczka . To logopeda pomaga .

      - Masz rację , ale najbardziej pomocna jest nasza akceptacja .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „KAMYKI DEMOSTENESA”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      sobota, 24 września 2016 10:28
  • wtorek, 02 sierpnia 2016
  • środa, 18 lutego 2015
  • wtorek, 26 sierpnia 2014
  • czwartek, 13 lutego 2014
  • piątek, 10 stycznia 2014
    • Czytanie Pisma św.

      Przed wieczerzą wigilijną jak co roku  najstarsze wnuczki otrzymały od taty Wiktorii Pismo św. z fragmentem do przeczytania . Niespodziewanie zaprotestowała Marcelinka , uczennica pierwszej klasy szkoły podstawowej .

      Tata uśmiechnął się a babcia pogłaskała wnuczkę po głowie i pomyślała :

      -Tymczasem wszystko ostygnie .

       Rozległo się piękne , płynne czytanie . Babcia zamknęła oczy . Z zachwytem słuchała wysokiego , dźwięcznego głosu , który z odpowiednią dykcją i modulacją czytał święte słowa .

      - Pewnie tatuś ją przygotował . Muszę to później sprawdzic - pomyślała ucieszona i dumna z wnuczki babcia .

      Kiedy opadły już emocje towarzyszące otwieraniu prezentów babcia , która zwykle postępowała zgodnie z zasadą "wierz ,ale sprawdź"przywołała do siebie Marcelinkę trzymającą w ręce książkę .

      - Czas na odpoczynek . Przeczytaj babci kawałek swojej książeczki . Może mnie uśpi w fotelu .

      Wnuczka pięknie , jak przedtem czytała zupełnie nieznany tekst .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      piątek, 10 stycznia 2014 09:28
  • piątek, 23 sierpnia 2013
  • piątek, 05 lipca 2013
  • poniedziałek, 18 marca 2013
    • Kamyczki Demostenesa .

      - Babciu a dlaczego Jacek mówi tak wolno i powtarza niektóre wyrazy ?

      - To nic . Dużo dzieci z tego wyrasta . Tylko musi pokonac swoją nieśmiałośc . A koledzy muszą mu w tym pomóc .

      - Jak ?

      - Trzeba wysłuchac tego , co ma do powiedzenia , chociaż trwa to trochę dłużej niż u innych . I nie popędzac go . I nie przypominac mu o tym .

      - A on ładnie śpiewa . I podczas śpiewania wcale się nie zacina .

      - Demostenes , najwybitniejszy mówca wszech czasów żył w starożytnej Grecji - zaczęła babcia swoje opowiadanie :

      - W dzieciństwie też się zacinał . Kiedy koledzy śmiali się z niego , szedł na brzeg morza , wkładał do ust kamyki i wygłaszał mowy broniące biednych . Kamyki raniły mu usta , ale on wytrwale cwiczył swoją wymowę .

      - To Jacek też tak powinien ?

      - Nie , dziś są inne sposoby pomagania dzieciom w poprawnej wymowie .

      - Wiem -  przerwała wnuczka . To logopeda pomaga .

      - Masz rację , ale najbardziej pomocna jest nasza akceptacja .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 marca 2013 09:04
  • niedziela, 17 marca 2013
    • Niebieskie migdały .

      Babci bardzo podobało się opowiadanie Wiktorii o Marcelariusie , które wydrukowano jej nawet w gazetce szkolnej . Babcia pochwaliła wnuczkę i wyraziła nadzieję ,  że doczeka się swojej pisarki .

      - Babciu , mam inne plany . Nie zdradzę ci jakie , by nie zapeszac .

      - Chyba wiem jakie - domyśliła się babcia .

      - Aby je spełnic , trzeba się uczyc .

      A przede wszystkim nie myślec na lekcjach o niebieskich migdałach .

      - Znam Twoje przykazania od dawna - westchnęła ciężko wnuczka .

      Uśmiech nie znikał z twarzy babci . Doskonale wie o tym , co  wnuczęta określają słowem "gderanie".

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 17 marca 2013 10:39

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny