Rozmowy z wnuczkami

Dialogi z wnuczętami . Moje fotografie . Teksty i obrazy znanych twórców . Teksty edukacyjne . Kształtowanie poprawnych nawyków właściwego zachowania się a także własciwego odbioru podstawowych dóbr kultury .

ROZMOWY Z WNUCZKAMI

  • poniedziałek, 16 stycznia 2012
    • Śnieg mi smakuje .

      - Nie wolno jeśc sniegu ! Zachorujesz . Śnieg jest zimny i - brudny .

      -Lody też jem czasem zimą . Pozwalają mi .

      - Jest brudny !

      - Jest śnieżnobiały . Marcelinka była zachwycona swoim określeniem , aż podskoczyła i pobiegła z saneczkami na górkę lekceważąc zdanie babci .

      Na drugi dzień na spacerze Marcelinka dalej je śnieg .

      - Babcia wyjęła z torebki wcześniej przygotowaną szklaneczkę .

      - Popatrz : czysta szklanka ?

      - Tak !

      - A śnieg ?

      - Tak - stwierdziła dziewczynka otrzepując z buzi resztki śniegu .

      Po przyjściu do pokoju babcia postawiła szklankę na kaloryfer . Śnieg stopniał .

      - Popatrzmy jaka jest woda ze śniegu ?

      - Babciu , jest brudne ! Fe !  Przecież...

      - Będziesz jadła śnieg ?

      -Nie

      -Zobaczymy ! 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 stycznia 2012 12:07
  • wtorek, 03 stycznia 2012
    • Śmierdzi ci z pyska...

      Pomimo chłodu ciągnącego od rzeki okolice boiska sportowego i ścieżki nad Sołą to ulubione miejsca spacerów babci Kazi i jej wnucząt . Były już biegi , fotografowanie komórkami , ciekawe rozmowy . Był żal pięcioletniej Marcelinki , że w Ciścu plac zabaw jest ogrodzony i zamknięty .

      - Dlaczego ? - zastanawiała się dziewczynka i nie mogła znaleźc odpowiedzi .

      - Dlaczego babciu ?

      - Nie wiem . Może to huśtawki tylko na lato ?

      Powracały znad Soły inną drogą , którą przezornie wybrała babcia aby drugi raz nie kupowac w sklepie  słodyczy . Córki tego babci zabroniły . Ale i tak niesforna babcia omija ten zakaz od czasu do czasu .

      Pies biegający w przydomowym ogródku przyjaźnie podbiegł do siatki . Nagle rozszczekał się ze złości .

      - Dlaczego ten pies tak szczeka ? - zdziwiła się babcia .

      Marcelinka z poczuciem winy odrzekła babci :

      Powiedziałam mu : - śmierdzi ci z pyska !

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 stycznia 2012 19:30

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny