Rozmowy z wnuczkami

Dialogi z wnuczętami . Moje fotografie . Teksty i obrazy znanych twórców . Teksty edukacyjne . Kształtowanie poprawnych nawyków właściwego zachowania się a także własciwego odbioru podstawowych dóbr kultury .

ROZMOWY Z WNUCZKAMI

  • wtorek, 15 stycznia 2013
  • poniedziałek, 12 listopada 2012
  • piątek, 03 sierpnia 2012
    • Będziemy cię babciu nosiły na rękach .

      Babcia z wnuczkami pojechały na rowerach na basen . Marcelinka jechała na rolkach , ale wcale nie pozostawała w tyle .

      - Będziemy cię babciu nosiły na rękach - powiedziała wesoło Wiktoria .

      Słyszac te słowa babcia ucieszyła się bardzo , bo myślała , że to  tylko eufemizm . Odebrała to jako pochwałę dla swoich ostatnich poczynań z wnuczkami .

      Dziewczynki bawiły się w wodzie wesoło , Wiktoria popisywała się pływaniem , nurkowały , rozmawiały z innymi dziecmi . Babcia ograniczyła się do opalania po stwierdzeniu , że woda jest dla niej za zimna i nie spuszczała oka z wnuczek , szczególnie z tej najmłodszej .

      - Babciu , chodź do wody , przecież też lubisz pływac - Maja zachęcała rozleniwioną leżeniem babcię . Pozostałe dwie z wody robiły przywołujące gesty .

      - Dobrze , dobrze , już idę .

      Babcia rozgrzaną słońcem skórę długo oswajała z za zimną jej zdaniem wodą . Zniecierpliwione wnuczki pomogły babci zamoczyc całe ciało . Witoria i Maja wzięły babcię na ręce i nosiły w wodzie jak dziecko . Było przy tym wiele śmiechu . Potem babcia pływała z wnuczkami .

      Po powrocie Maja zapytała dziadka dlaczego babcia w wodzie jest lekka .

      "Ciało zanurzone w cieczy traci pozornie na wadze tyle , ile waży ciecz wyparta przez to ciało " - wyrecytował dziadek szkolną formułkę twierdzenia starożytnego uczonego - Archimedesa . A babcia opowiedziała o Archimedesie i jego doświadczeniach . 

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      piątek, 03 sierpnia 2012 13:58
    • O ŹRÓDŁACH SOŁY .

      Zmęczone bieganiem z psem nad Sołą wnuczki zatrzymały się , żeby chwilę porozmawiać .

      - Posłuchajmy szumu rzeki . O czym pluszcze Soła ?

      - O wesołych wakacjach . O kąpielach w rzece .

      - O rybach . O grillach na brzegu rzeki i o śpiewanych piosenkach .

      - O tym , że jeździmy na rowerach po moście i biegamy z Tofikiem .

      - Babciu a mówiłaś w drodze , że nie można dokładnie powiedzieć skąd Soła wypływa . Wiemy skąd wypływa Wisła . A Soła?

      Bo Sołą nazywa się dopiero w Rajczy.

      A przedtem ? - upiera się dociekliwa jak zwykle Wiktoria . Może ich poszukamy - proponuje Maja .

      - Musiałybyśmy odwiedzić kilkanaście miejsc położonych w Beskidach , gdzie ma źródła .

      - Aż tyle? Dlaczego?

      - Tak . Właściwie to źródła ma w południowej części Baraniej Góry .Tam wypływa potok Czerna , który łączy się z potokiem Roztoka wypływającym w Ochodzitej z Solowego Wierchu . Łączą się te 2 potoki w Lalikach i tworzą CZARNĄ SOŁĘ .

      To tak jak Czarna Wisełka - zauważyła Maja .

      - Łączy się ona następnie ze Słanicą z Soli oraz Rycerką i Ujsołą – w Rajczy . Później dopływa do nich potok Nickulina . W tym miejscu w Rajczy rzeka przyjmuje nazwę SOŁA .

      - A mówiłaś : kilkanaście miejsc , było wymienionych mniej .

      - Bo do tych potoków wymienionych z nazwy wpływają jeszcze mniejsze , których nie wymieniłam .

      Dziewczynki już nie interesuje to , skąd bierze się Soła . Biegną za psem , który wytropił kotka w nadrzecznych zaroślach.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      piątek, 03 sierpnia 2012 00:56
  • środa, 13 czerwca 2012
  • środa, 11 kwietnia 2012
  • poniedziałek, 16 stycznia 2012
    • Śnieg mi smakuje .

      - Nie wolno jeśc sniegu ! Zachorujesz . Śnieg jest zimny i - brudny .

      -Lody też jem czasem zimą . Pozwalają mi .

      - Jest brudny !

      - Jest śnieżnobiały . Marcelinka była zachwycona swoim określeniem , aż podskoczyła i pobiegła z saneczkami na górkę lekceważąc zdanie babci .

      Na drugi dzień na spacerze Marcelinka dalej je śnieg .

      - Babcia wyjęła z torebki wcześniej przygotowaną szklaneczkę .

      - Popatrz : czysta szklanka ?

      - Tak !

      - A śnieg ?

      - Tak - stwierdziła dziewczynka otrzepując z buzi resztki śniegu .

      Po przyjściu do pokoju babcia postawiła szklankę na kaloryfer . Śnieg stopniał .

      - Popatrzmy jaka jest woda ze śniegu ?

      - Babciu , jest brudne ! Fe !  Przecież...

      - Będziesz jadła śnieg ?

      -Nie

      -Zobaczymy ! 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 stycznia 2012 12:07
  • wtorek, 03 stycznia 2012
    • Śmierdzi ci z pyska...

      Pomimo chłodu ciągnącego od rzeki okolice boiska sportowego i ścieżki nad Sołą to ulubione miejsca spacerów babci Kazi i jej wnucząt . Były już biegi , fotografowanie komórkami , ciekawe rozmowy . Był żal pięcioletniej Marcelinki , że w Ciścu plac zabaw jest ogrodzony i zamknięty .

      - Dlaczego ? - zastanawiała się dziewczynka i nie mogła znaleźc odpowiedzi .

      - Dlaczego babciu ?

      - Nie wiem . Może to huśtawki tylko na lato ?

      Powracały znad Soły inną drogą , którą przezornie wybrała babcia aby drugi raz nie kupowac w sklepie  słodyczy . Córki tego babci zabroniły . Ale i tak niesforna babcia omija ten zakaz od czasu do czasu .

      Pies biegający w przydomowym ogródku przyjaźnie podbiegł do siatki . Nagle rozszczekał się ze złości .

      - Dlaczego ten pies tak szczeka ? - zdziwiła się babcia .

      Marcelinka z poczuciem winy odrzekła babci :

      Powiedziałam mu : - śmierdzi ci z pyska !

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 stycznia 2012 19:30
  • poniedziałek, 21 marca 2011
    • DZIŚ MONOLOG . /LIST/.

      Kochana wnuczko .

      Zapomniany przez Ciebie zeszyt przeszedł korektę . Bardzo podobają mi się Twoje opowiadania . Prawie nie znalazłam błędów . Brakowało kilka przecinków i jeden wyraz napisałaś z błędem ortograficznym . Po rozmowie telefonicznej z Twoją mamusią , która była dyslektykiem , a która z najlepszymi wynikami ukończyła studia i kilka studiów podyplomowych a do dzisiaj robi błędów więcej od Ciebie - spodziewałam się , że będzie gorzej . Masz bujną fantazję i poczucie humoru a przede wszystkim dobry styl i bogate słownictwo . Z przyjemnością przeczytałam to , co napisałaś . Pisz dalej i przesyłaj mi na którąś moją pocztę . Może na tą :

      kaziapajestka@gazeta.pl   .   Całuski . Babcia K@zia .

      Inne dzieci też niech do mnie piszą . Babcia K@zia . Odpiszę .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 21 marca 2011 21:27
  • środa, 09 czerwca 2010

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny